"Ojczyzna, to nie kraj, w którym mieszkasz, ale kraj którego potrzebujesz i który potrzebuje ciebie."

Stefan Pacek


Zimowa aura zachęca naszych milusińskich do szaleństw na śniegu i lodzie. Dzieciaki uwielbiają szalone zabawy, kiedy to adrenalina sięga zenitu.
Z jaką radością my rodzice patrzymy na roześmiane buziaki, roziskrzone oczy i dajemy się wciągnąć w szaleńczą zabawę pozwalając dzieciom na więcej niż byśmy chcieli i niż pozwala na to zdrowy rozsądek. Ale pamiętajmy, że to do nas należy opanowywanie emocji i myślenie na zapas, co by było gdyby!
To my jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo naszych maluchów, które jeszcze nie mają zdolności przewidywania, a fantazję mają zdecydowanie bujniejszą niż my, dorośli!
Jest wiele rzeczy, którym nie jesteśmy w stanie zapobiec podczas zimowej zabawy dzieci- złamania, zwichnięcia, stłuczenia to norma na oblodzonych chodnikach i schodach.
Naszym zadaniem jest jednak przewidzieć, co złego może spotkać naszą pociechę podczas zabawy i zrobić wszystko aby do tego nie dopuścić.
Na nas ciąży odpowiedzialność za bezpieczeństwo naszego dziecka.

DOBRA ZABAWA, BEZPIECZNA ZABAWA

Bardzo często zauważam w pracy z dziećmi niepokojący objaw chaosu, napięcia, trudności ze skupieniem się i uspokojeniem. Dzieci są niespokojne ruchowo, krzykliwe mają trudności z koncentracją. Objawy tych zachowań kształtują u dzieci niepożądane zjawiska w stosunkach społecznych, trudności w osiąganiu pozytywnych wyników w nauce. Aby zapobiec niespokojnym zachowaniom proponuję organizowanie zabaw i ćwiczeń relaksacyjnych z dziećmi w przedszkolu. Poprzez stosowanie relaksacji wspomagamy dzieci, aby odnalazły właściwą równowagę między aktywnością a ciszą, odprężeniem. Wyciszenie się dzieci, rozładowanie przez nie napięć, spokój są nieodzowne dla ich prawidłowego umysłowego i fizycznego rozwoju.
Podam kilka metod relaksacji wg. których pracuję z dziećmi.

Przebieg uczenia się mowy u wszystkich dzieci, bez względu na rodzaj rodzimego języka, przebiega według tego samego wzoru. Uniwersalizm rozwoju mowy człowieka polega na tym, że proces ten przebiega według tych samych etapów i w podobnym tempie. Istotny jest także fakt współzależności rozwoju mowy, rozwoju motorycznego i umysłowego.
W procesie uczenia się mowy, wyróżnić można formy przed werbalne – poprzedzające mowę właściwą. Dzieci używają ich do 18 m.ż., a nawet do 2 lat, czyli do momentu, gdy zasób słów będzie na tyle duży, że dziecko swobodnie porozumie się z otoczeniem za pomocą środków werbalnych, a nawet dłużej. Zalicza się do nich:
- krzyk – jako forma komunikacji powinien zaniknąć pod koniec wieku przedszkolnego;
- głużenie i gaworzenie – pojawiać się może od 2 m.ż., a między 6. a 8 m.ż. stopniowo zanika;
- gestykulacja – jest środkiem uzupełniającym lub zastępującym mowę, jako taki powinien zaniknąć ok 6 – 7 r.ż.;
- ekspresja emocji – wyrażanie stanów emocjonalnych za pomocą mimiki i pantomimiki, jest przydatnym środkiem porozumiewania się po ukończeniu rozwoju mowy, służy wzmacnianiu znaczenia słów. [1]